Psychiczny mindblow 💨
Kilka tyg trafił do nas Nissan Qashqai j10 z silnikiem 2.0PB+LPG na diagnostykę- ktoś wykonał remont silnika, ponoć całkiem nie dawno, silnik posiadał ogólne problemy z pracą oraz obfite wycieki oleju- w zasadzie, leje się zewsząd….
Uruchomiłem procedury, silnik uchlapany z każdej strony, w skrzyni korbowej- przedmuchy. Po konsultacji z klientem, dostaliśmy zgodę na rozbiórkę. Silnik więc poszedł na stojak, wtedy można było zauważyć że najwięcej oleju wydobywa się spod- głowicy? Zafascynowany odkryciem zacząłem dobierać się do środka z coraz większym entuzjazmem wiedząc że na pewno czeka mnie coś ciekawego 😅 między czasie rzucając miliony zaklęć ze względu na zbyt mocno dokręcone śruby, w których niestety w większości kształt pozwolił jedynie na odkręcenie w sposób brutalny, dorwałem się do wałków rozrządu. Oczywiście, mój poprzednik klucz dynamometryczny posiadał tylko w swojej wyobraźni, co w efekcie dołożyło do listy kolejny wydatek. Po demontażu nasady wałków rozrządu, moim oczom ukazało się nic innego, jak urealnienie moich wniosków- wytarte wałki rozrządu…. No tak, skoro nie dociskamy ich zgodnie z zaleceniami, a poprostu testujemy wytrzymałość śrub m6- głowice, wałki i nasadę, mówiąc w języku powszechnie wszystkim znanym- możemy sobie w d… wsadzić 😬
Idąc dalej uśmiechnięty i wesoły, popuszczam śruby od głowicy, metodą na krzyż, zaczynając oczywiście od tych zewnętrznych, jedne mocno, drugie mniej, trzecie strzelają, a środkowa, nawet prosić jej się nie musiałem- no tak- okazało się, że Panu gwint popłynął przy dokręcaniu- no tak- a po co to naprawić? Przecież jest 10 śrub! Na 9 też pojedzie- no tak, ale jak widać, oznaczając teren soczystymi kroplami oleju. Po zdjęciu głowicy, spodziewać się można było tylko jednego- co było oczywiste- rys. Pionowe rysy w formie przytarcia- – sprawdziłem- jest owal- i to nie mały… żarło olej jak smok, skorupa na tłokach ogromna jak w kominach od kopciuchów o tej porze roku. Tłoki? Hmmm… nie były już oryginalne, niestety 0.50- „drugi szlif”. Ponoć to przejechało ciut po naprawie… Nie wiem jak to nazwać… ręce odpadają. Ja rozumiem że nikt alfą i omegą nie jest, ja też nie jestem idealny- ale serio?








(Feed generated with FetchRSS)




